Przygotowując tekst o
wydajności dysków i SSD zastanawiałem się jak w miarę prosty sposób wyjaśnić charakter pracy dysku. Myślę, że znalazłem dobre porównanie. Ostatecznie nie pojawiło się ono w artykule. Postanowiłem je zamieścić tutaj. A więc tak:
"Dysk twardy jest jak zeszyt oszczędnego ucznia. Zapisuje on w nim ołówkiem lekcje ze wszystkich przedmiotów. Jak kończą się wolne kartki wyciera gumką niepotrzebne mu informacje i tam zapisuje nowe. Z czasem okazuje się, że pojedyncza lekcja może być zapisana na różnych stronach. Często jest tak, że nawet wyrazy jednego zdania są rozrzucone po całym zeszycie.
Uczeń jest sprytny i na pierwszych stronach prowadzi spis treści, który wskazuje gdzie należy szukać potrzebnych mu informacji. W ten sposób efektywnie wykorzystuje papier swojego zeszytu. Nie musi prowadzić oddzielnych dla każdego z przedmiotów, które w dużej części byłyby niezapisane. Nie marnuje też stron na zbędne informacje.
We współczesnych komputerach jednocześnie wykonuje się wiele zadań. Dlatego, aby ta analogia była dokładna to należy dodać, że z tego jednego zeszytu jednocześnie korzysta tak naprawdę cała klasa!
Uczeń szybko może przeczytać zdanie, które jest zapisane jednym ciągiem. Jeżeli jednak kolejne słowa są na różnych stronach, to czas wykonania tej czynności znacznie się wydłuży. Jeżeli nawet zdanie jest w całości to może się okazać, że ktoś inny jednocześnie chce przeczytać coś innego. Taka jest właśnie różnica między strumieniem sekwencyjnych i losowych danych na HDD. W praktyce okazuje się, że dużo częściej dysk musi obsługiwać losowe operacje.
Przykład z zeszytem jest też dobry do zobrazowania wielkości bloku danych. Znam tylko dwie osoby, które potrafią czytać całymi akapitami (tz. szybkie czytanie). Trochę więcej ludzi opanowało sztukę operowania pełnymi zdaniami. Najwięcej z nas czyta z dokładnością do jednego lub kilku wyrazów, ale bywa też, że ktoś musi jeszcze literować. Mniej więcej podobnie rozkłada się to w przypadku wielkości operacji i/o na dysku."